Oto, co się wydarzy, jeśli przytulisz swoje dziecko

Gdy myślę o dotyku, natychmiast przychodzą mi do głowy słowa Margot Sundelrand – autorki książki “Mądrzy rodzice”:

„Im więcej dotyku człowiek doświadcza w okresie dzieciństwa, tym będzie spokojniejszy w życiu dorosłym”.

Przypomnij sobie proszę sytuację, kiedy czułaś się naprawdę źle, byłaś przytłoczona problemem, który wydawał się być nie do rozwiązania. Czego wtedy chciałaś poza znalezieniem konkretnej strategii uporania się z trudnością? Podejrzewam, że większość z was pomyślała o bliskości kogoś, kogo kochamy. O silnym, pełnym empatii i miłości uścisku partnera, przyjaciółki, dziecka.

 

Dlaczego dotyk ma tak dużą siłę?

 

Aby odpowiedzieć na to pytanie, musisz uświadomić sobie jedną, bardzo ważną rzecz. Dotyk, to zmysł pierwotny. Co to oznacza? Dokładnie tyle, że jest pierwszym zmysłem, jaki w naszym organizmie się rozwija. Pojawia się już w piątym, szóstym tygodniu ciąży. Tak, to dlatego tak ważne jest instynkowne głaskanie brzuszka 😉

Co więcej, naukowcy są zgodni w tym, że podstawy rozwoju emocjonalnego dziecka zależą od częstotliwości oraz sposobu brania go na ręce, przytulania, baraszkowania.

 

Dotyk jako naturalne lekarstwo…

 

Dotyk przede wszystkim działa antystresowo – to za jego sprawą w mózgu stymulowany i pobudzany do pracy jest hormon wzrostu GH, a także endorfin, czyli substancji chemicznych, które obniżają poziom wydzielanego stresu.

Innym zbawiennym skutkiem częstego przytulania jest działanie lecznicze. Hmm… pewnie zastanawiasz się jak to możliwe?

Być może słyszałaś lub zauważyłaś jakiś czas temu materiał wideo, w którym starszy człowiek przytula noworodki na oddziale szpitalnym. Kojarzysz? Jeśli nie, koniecznie zajrzyj tutaj.

Amerykański naukowcy dowiedli, że wcześniaki, które są często przytulane, noszone – szybciej rosną oraz przybierają na wadze.

 

Dotyk jako narzędzie do poznania świata

 

Zwróć uwagę, w jaki sposób dziecko w pierwszych latach życia poznaje świat wokół siebie. Wszystko zabiera do rąk, wkłada do buzi, manipuluje różnymi przedmiotami. To właśnie różnorodność odbieranych bodźców dotykowych umożliwia dziecku nauczenie się ich rozpoznawania. Co więcej dotyk wpływa na praksję, czyli umiejętność planowania ruchu. Jeśli maluch dostrzeże przedmiot, którego jest ciekawy, musi się do niego dostać, chwycić w swoje ręce, poznać badając dotykiem jego kształt, fakturę, temperaturę.

Ciekawostką jest fakt, że przez pierwsze pół roku życia dziecka, narzędziem poznawania rzeczywistości wokół jest jama ustna, następnie są to rączki (wtedy zaczyna rozwijać się koordynacja wzrokowo – ruchowa).

 

Mały manipulant – czy to w ogóle możliwe?

 

Zapewne wiele mam (w tym i wy) słyszało, że lepiej za dużo nie nosić dziecka bo będzie później to wymuszało płaczem. Prawda, czy mit?

Dziecko, aby manipulować musi być ŚWIADOME swojego CELOWEGO działania. Aby w ten sposób postąpić maluch musiałby posiadać umiejętność jasnego myślenia, którego, czy tego chce, czy nie, póki co nie posiada 😉 Jego układ nerwowy najzwyczajniej w świecie jest na dużo niższym poziomie rozwojowym.

Oczywiście istnieją strategie na wyciszenie dziecka bez zabierania szkraba na ręce, natomiast dotyk to najlepsza inwestycja w rozwój emocjonalny małego człowieka.

 

Poniższa grafika w skrócie pokazuje, jak zbawiennym darem jest dotyk dla każdego człowieka.

Informacje zawarte w artykule dotyczą prawidłowo rozwijających się dzieci. Niektóre maluszki mogą być nadwrażliwe dotykowo i wtedy będą stroniły od dotyku, jednak to temat na kolejny artykuł.

 

Paulina Sztwiertnia

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *